Cenne wskazówki

  • Mapy Google warto przestawić w tryb 'widok z satelity’: znacząco ułatwi to orientację w terenie.
  • Praktyczną nawigacją jest Paliwodroid na Androida. W założeniu miał służyć kierowcom, jednak zawiera dość dokładną mapę stacji benzynowych w Polsce i łatwo się zorientować, gdzie ewentualnie przybić do brzegu, żeby się nie nanosić kanistrów. Niestety aplikacja zniknęła ze sklepu Google, jednak mapy Google powinni wykonać robotę.
  • Mimo że na rzekach trudno się zgubić, warto wesprzeć się jakąś aplikacją dla żeglarzy. Dobrze, jeśli ma prędkościomierz. Ja używam NavShip – płatna, jest też częściowo okrojona, darmowa wersja. Autorom aplikacji należy się ogromna pochwała za częste aktualizacje i wdrażanie sugestii klientów. Przydatny jest też sportowy zegarek, znamy wówczas dystans i tempo.
  • Wpływając na słabo lub wcale nieuregulowaną rzekę jak Warta czy środkowa i dolna Odra warto zajrzeć na stronę serwisu hydrologicznego IMGW i sprawdzić stan wody na interesującym nas odcinku, a zwłaszcza powyżej niego, żeby nie wmanewrować się w rozmyte ostrogi albo nie zrobić dziury w dnie, co i mnie się zdarzyło. Podczas rejsu w 2024 nieocenione usługi oddały mi 2 aplikacje na Androida: Polskie Rzeki oraz Zwałkowe Pegle. Obie pokazują stany rzek, łatwo odczytać tendencję i prześliznąć się na spiętrzeniowej fali.
  • Płynąc z dziećmi, warto je wydelegować albo pokazać do opłat na śluzach – uczniowie mają 50% zniżki!